Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Althenin
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 0:23, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
-JA [wali mi spod pach], WIEŚNIAKI CHĘDOŻONE, ILE RAZY MÓWIŁEM ŻEBY NIE WRZESZCZEĆ TUTAJ?!? - Z krzaków pod pobliskim drzewem rozległ się zachrypnięty krzyk. Zaraz po tym nastąpił krótki szept, a po nim woda z pobliskiego strumienia uniosła się, poszybowała nad rzekomych parobków i runęła krótką, ale intensywną ulewą. - MACIE NAUCZKĘ!!! CHAMY ZAWSZONE!!! A TY, SIERŚCIUCHU, CO TAK GŁOŚNO TUPIESZ?!? - W tym momencie w stronę skradającego się kota pomknął z zawrotną prędkością kamyk. Dziś ptaszkowi się udało, ale jutro kot i tak go pewnie dopadnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 1:58, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Co do jasnej [kobieta lekkich obyczajów] cholery??? - Beron wyciągnął do rzucania i skierował się w stronę gościa, który rzucił w nich wiadrem wody. Wspiął się błyskawicznie po bluszczu na balkon i wściekły zamachnął się na Alta. Nie trafił, ale chwycił go drugą ręką i trzymał za koszulę za balkonem.
- Ciekawe ile ta koszula może wytrzymać, zanim się rozerwie, a ty zlecisz w dół. Lubię eksperymentować.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Czw 1:58, 27 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Althenin
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 2:36, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
[eeee... gdzie ja napisałem o domku a tym bardziej balkonie? oO w krzakach pod drzewem, jak pierwszy lepszy menel^^. Ale niech już będzie twoja wersja . BTW Błyskawicznie wspinający się krasnolud w zbroi? O.O Po bluszczu? OO toż to niejeden człowiek, a pewnie i [pedał] by sobie nie poradził^^]
To za co chwycił Beron okazało się nie koszulą, a już mocno wymiętą szatą maga w kolorze ciemnej czerwieni i czerni. Z lewego boku wisiał lekki długi miecz, chybocząc się śmiesznie w powietrzu. Sam Althenin był w nie najlepszym stanie - zmierzwione, nieuczesane włosy (koloru ciemnej szarości), wory pod oczyma, butelka w kieszeni.
-Ooo... To jednak nie to osły z wioski.- mruknął do siebie chrypiąc -Raczej nie puści, jest wzmocnione - wychrypiał jeszcze, bo tylko chrypiąc mógł dziś mówić. Przy czym ta chrypa jest dość specyficzna - Ale zaklinam, nie wrzeszcz tak, mam zły dzień.
-Masz, na zgodę - powiedział jeszcze pochrypując i sięgnął do kieszeni po butelkę, by wręczyć ją następnie Beronowi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 3:21, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
[a skąd wiesz, czy mam zbroję?? napisałem wcześniej, że mam spodnie, nie mam nic na sobie, oprócz ubrania poza tym, to właśnie krasnoluda widzę w takiej akcji. Człeczyny i elfiaki to gejowate ścierwa, a krasnolud jest i wytrzymały i silny, a poza tym ma wspinaczkę w krwi.]
Beron słuchał, co gada Alt z miną jednorękiego bandyty. Gdy ten wręczył mu butelkę, wziął ją i puścił Althenina. Pociągnął porządnego łyka i zatknął za pas. - Nada się na tulipana. Ee...? - Alt leżał na dole, pod balkonem i trzymał się za dupę. - Dobra, już schodzę.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Pią 1:42, 11 Wrz 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Shivo
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:37, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
A Shivo spokojnie siedział na drzewie i ignorował otoczenie. Bo po co się nimi interesować? Jeszcze nie wyruszyli, jeszcze nie potrzebują kogoś takiego jak on. A nawet jak potrzebują, to mogą poprosić.
-Jak będziecie mieć sprawę, to wołajcie. Bo mi się nudzi i nie chce mi się zejść, bo nie biegam po drzewie jak Wujek Bi. Bo wujek Bi biega jak wiewiórka... ale mi się nudzi i nie mówię więcej.-Skończył monolog.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gralin
Dostawca zielska
Dołączył: 17 Cze 2009
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:28, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
-Wygląda na to, że to będzie dziwny dzień. Beron daj już spokój temu, yyy, magowi. A co do gościa na drzewie, to niewątpliwie Shivo. Tyl on jest taki niezrównoważony.
Uśmiechnął się i zdjął strzałę, którą był nałożył na cięciwę w chwili gdy ktoś próbował ich oblać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Shivo
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 20:15, 27 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
[pedał] z kolei rozwiązał worek i zajrzał do niego. Uśmiechnął się na widok kilku(dziesięciu) złotych monet i paru innych świecidełek. Wśród krasnali czuł się bezpiecznie, może właśnie dla tego wyjął jakiś spory kamień szlachetny o pięknej, karminowej barwie.
-Ładna zabawka?- Spytał się rozmarzony.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Althenin
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 0:48, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Althenin leżał plackiem na ziemi i pojękiwał:
-Aghhh... Mój łeb...
W końcu przysiadł spojrzał jak Beron łapczywie pociąga z butelki i uśmiechnął się tajemniczo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gralin
Dostawca zielska
Dołączył: 17 Cze 2009
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 1:04, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Pijany mag, niezrównoważony [rumun] - [pedał] i my na dokładkę. Cudowna kompania wręcz.
Podszedł do maga i uśmiechając się dał mu kilka razu po twarzy.
- Za ile wytrzeźwiejesz? Mam dobre zioło na kaca, ale na upojenie nic nie poradzę.
Westchnął z wyraźną nutą goryczy w głosie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tessius
Żółtodziób
Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Pią 1:31, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Zaiste, wspaniała zabawka [pedale] - odezwał się głos z dołu -Najwyraźniej tutejszy przeor wygodnie sobie żył. Wiedz jednak, że klechy wcześnie wstają i pewnie już się połapali, że ktoś złożył im niezapowiedzianą wizytę. Zza drzewa na którym siedział Shivo wychylił się Tes. Mnich oparł się gołymi plecami o szorstką korę i spojrzał na pozostałych. - Piękno i spokój dzisiejszego poranka prysły niczym bańka mydlana. Byłem ciekaw kto wszczyna taki raban, oczywiście mogłem się domyśleć - wzruszył ramionami po czym odezwał się lekko rozbawionym głosem do krasnoluda stojącego w balkonie - Nie wiedziałem Beronie, że masz domek w tej okolicy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 2:12, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Krang zaprzestał ostrzyć broń, osełka wrzucił do plecaka leżącego u jego stóp. Kiwnąwszy krótko głową do Berona na znak, że zrozumiał pewnym krokiem ruszył w stronę drzewa, na którym siedział Shivo. Nie przeszedłszy nawet połowy dystansu, dostrzegł nieznaną mu postać stojącą niedaleko elfa. Zanim zdołał cokolwiek przedsięwziąć nieznajomy przemówił i wtedy Krang go poznał. Pognał w jego stronę niemalże biegiem. Już stojąc przy człowieku niemalże wykrzyczał.
-Tessius! Ile to już miesięcy? - uściskał przyjaciela. - Ostatnio widzieliśmy się na trakcie, kiedy został zaatakowany klan Heavyhandów. Co robiłeś przez ten cały czas? Opowiadaj! Krasnolud niemalże przemocą usadził mnicha na ziemi, a sam usiadł na zwalonym pniu. Usadowiwszy się jako tako spojrzał wyczekująco na towarzysza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Shivo
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 11:13, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
-Ale klecha się nie skapnie bo ma... -[pedał] zająknął się na dłuższą chwilę... gdyby ktoś go nie znał, pomyślałby, że próbuje coś zmyślić.
-Bo będzie musiał pobawić się z dzieciakiem, co go mu jego teściowa podrzuciła, bo ma złą teściową. A ja nie mam teściowej. Ale mój tata ma. I mówił, że teściowa to zuo, i mhrok i że zjada talerz mleka na śniadanie. A mnie się nie zrzuca z drzewa... bo jeszcze spadnę. -Krzyknął w kierunku mnicha i krasnoluda, chowając do worka kamień, a worek do plecaka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Althenin
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 14:58, 30 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
[pedał] popatrzył na swego nowo poznanego ziomka. Ciekawe któż to. Zbyt dawno nie zaglądał do twierdzy, za dużo podróżował szukając coraz to nowych składników.
-"Upojenie" już mija. To kac mnie tak męczy. Ostatnio dodane do mej mieszanki składniki bardzo poprawiły smak, ale mają eee.... efekty uboczne, których próbuję się pozbyć.-wyjaśnił mag-gorzelnik-a mógłbym prosić te ziółka? I co to za zioła, mogą sie przydać.-dodał jeszcze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gralin
Dostawca zielska
Dołączył: 17 Cze 2009
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 17:58, 30 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Tajemnic zdradzać nie będę, a ziółka są z bardzo daleka.
Podszedł do elfa i zaczął grzebać w sakwie, którą miał na boku. Po chwili wyciągnął z niej niewielkie zawiniątko. W środku zawiniętych było kilkanaście niewielkich liści.
- Trzymaj. Musisz to żuć. Wbrew pozorom efekty będziesz czuł za kilka minut.
Rzekł, podając mu jeden z liści. - Nie znam lepszego sposobu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Shivo
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 18:50, 30 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
-Ej no... a czemu mnie olaliście? Ale nie osikaliście tylko olaliście... bo jakbym miał być osikany, to bym się cieszył, że mnie nie osikaliście. Ale mnie olaliście. Ale nie wodą. Bo jakbyście mieli mnie wodą olać to bym się cieszył, że mnie nie olaliście... A tak to zaraz przyjdzie tutaj Nudawiec i nas zje! -Krzyknął elfiak.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|