Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gryt Hum
Gość
|
Wysłany: Pią 21:55, 11 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- O co tyle szum... - urwał nagle, gdy zorientował się, że jeszcze nikogo nie ma w sali.
- Niepotrzebnie się śpieszyłem. Tera muszę czekać - dodał lekko znudzony.
Zielonoskóry zajął pierwsze lepsze siedzisko i czekał aż się zbierze reszta domowników.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Sob 16:17, 12 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Wszedł do sali rozglądnął się i jedyną osobą jaką na razie zobaczył był Gryt. Podrapał się po głowie - Widzę, że wszyscy zainteresowani - powiedział z wyraźną ironią w głosie.
- Dobra poczekojmy jeszcze trochie. W końcu jest środek nocy - powiedział i zajął miejsce tuż obok półorka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 17:00, 12 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Beron wszedł do sali zaraz za Oggfordem. Popatrzył po zgromadzonych i... załamał się.
- Aaa... mam to w dupie. - Rzekł szczerze krasnolud. - Dalej! napijmy się. Pijmy do rana! Za zdrowie Khaagara. Chodź Gryciu, przysiądź się.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Sob 17:00, 12 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ulgar Wilczy Pysk [Vlor]
Niebezpieczny młokos
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocek Płeć:
|
Wysłany: Sob 17:41, 12 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Do sali wmaszerował krasnolud w kolczudze, z narzuconą na ramiona niedźwiedzią skórą. Na głowie miał hełm, osłaniający całą mózgo- i trzewioczaszkę. Odkąd przyjęto go do klanu, ani razu go nie zdjął. Nikt z członków klanu nie widział jeszcze jego twarzy. Zasiadłszy za stołem, powolnym ruchem zdjął ów hełm, odsłaniając swoje, poniekąd znajome (niektórym) oblicze...
Następnie rozejrzał się z zaciekawieniem po sali =]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:38, 12 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Beron podniósł łeb znad miodu i piwa (robił sobie mieszankę znużony) i popatrzył na Ulgara.
- O cześć Vlor... - Normalnie krasnal obruszyłby się i momentalnie zrobiłby aferę na całą twierdzę, lecz w obecnej sytuacji stać go było jedynie na taką reakcję. Ciekaw był natomiast reakcji Oggforda i Khaa... hmm... ano tak. Ach ten Khaagar.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Sob 19:40, 12 Lip 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gryt Hum
Gość
|
Wysłany: Sob 20:18, 12 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- Nie musisz mnie do tego namawiać Beronie - przysiadł się do swoich Krasnoludzkich przyjaciół i pociągnął parę łyków z otwartej butelki leżącej na stole.
Następnie zmierzył wzrokiem wojownika siedzącego na przeciwko i zwrócił się do niego:
- Myślałem, że masz szpetną gębę, albo coś w tym rodzaju, bo zawsze ją tak chowałeś w tym garnku. Dobrze jednak, że ściągnąłeś ten hełm bo z nim na głowie pić się nie da - wręczył butelkę Ulgar... ekhm, Vlorowi.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Sob 22:53, 12 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- HA! - Zakrzyknął wesoło krasnal kiedy zobaczył kto do stołu zasiadł - Te paskudną mordę wszędzie bym rozpoznał! Vlor, ty stary wyjadaczu i pijusie! Czegoś wcześniej do nas nie przyszedł i czemuś dał wszystkiem myśleć żeś trup? - Wstał od stołu i przytoczył z kuchni bekę najlepszego krasnoludzkiego porteru, rozwalił wieko pięścią i zanurzył w kufel, po czym wykrzyknął - ZA KHAAGARA CO BY NAM SZYBCIEJ ZDROWIAŁ I ZA VLORA CO BY NAS WIĘCY NIE ZOSTAWIŁ!!! - po tym toaście jego twarz zniknęła za drewnianym denkiem kufla i jednym haustem opróżnił go do połowy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elaine
Sanitariuszka

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Białegostoku Płeć:
|
Wysłany: Wto 2:24, 15 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
*Elfka jak co noc,od kiedy zaczęła bytować w swej wieży,starała się zrobić porządek w papierach.W końcu dała sobie spokój i postanowiła pójść na spacer.Jakież było jej zdziwienie gdy zauważyła że krasnoludy urządzają balangę...Bez niej!To ją ubodło.I to poważnie.*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 4:23, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Krasnolud, elfka i człowiek weszli z dziedzińca prosto do sali biesiadnej.
- Usiądźcie, i rozgośćcie się... piwo stoi w beczułkach pod ścianą. Ja zaraz rozpalę w kominku... - A był to największy - nie licząc pieców hutniczych - kominek w twierdzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Necri
Gość
|
Wysłany: Czw 4:28, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Tak... usiąść... Usiąść i zasnąć. Oj wiele ją będzie teraz kosztować siedzenei prosto z otwartymi oczami, ale czego się nie robi aby nie urazić gospodarza. Pozwoliła aby Al zaprowadzil ją do stołu dyskretnie wskazując kominek. Jedynie wypatrywała fotela - wiele więcej jej teraz do szczęścia nie potrzeba.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alazar Kasis
Gość
|
Wysłany: Czw 4:28, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Widać było, że sala biesiadna najbardziej przypadła do gustu człowiekowi, rozglądał się po pomieszczeniu, zaraz jednak spojrzał również na kobietę
-Myśle, że Ona najchętniej poszłaby spać- Uśmiechnął widząc Jej zaspaną twarz, zmęczone i zamykające się już oczy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Necri
Gość
|
Wysłany: Czw 4:31, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- Nie.. nie.. mogę jeszcze posiedzieć - zaprzeczyła, choć po prawdzie kolejne ziewnięcie mówiło co innego.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 4:32, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- Hmm... Macie rację. Wy to nie, to co ja, że mogę sobie przesiedzieć całą noc bez problemów. Tak, spać też trzeba... choćby po to, aby mieć na drugi dzień kaca! A co... chodźcie. Zaprowadzę was niżej, do sali z łóżkami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Necri
Gość
|
Wysłany: Czw 4:34, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Elfka wyglądała na zniecierpliwioną. Już widziałą kominek. Już była blisko by usiąść i dać odpoczac nogą, a tu chcą ją gdzieś dalej ciągnąc. Nic to.. zrobiła dobrą minę do złej gry i tylko ukradkiem spoglądała na kominek.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alazar Kasis
Gość
|
Wysłany: Czw 4:35, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
-Tak to prawda, trzeba spać. Ale obiecuje Ci, że jeszcze jutro będziemy tu pić ile wlezie- Roześmiał się, widać było, że i on już zmęczenie czuje. Po chwili ruszył za krasnoludem powoli
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|