 |
www.braterskieprzymierze.fora.pl Witaj Nieznajomy! Trafiłeś właśnie na forum Braterskiego Przymierza! Klanu z zasadami i historią! Poznasz tutaj kilku ciekawych ludzi i weźmiesz udział w sesjach fabularnych. Po prostu zarejestruj się albo napisz do Przywódcy na gg. Nr: 10358881. ZA BP!!!
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Vlyn Heavyhand
Interrex
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 2:02, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Vlyn wybałuszył oczy na brata i zająknął się.
- A... ale, jakim cudem? Przecież gdybyś miał okazję, wyrżnął byś wszystkie wampiry w Torilu!! Tak samo, jak dro.wy... - Duergar zaczął bawić się swoją brodą. - Możliwe, że rzuciła na ciebie jakiś urok. Tak, wiem... jesteś krasnoludem i jesteś dość na magię odporny. Ale sam pomyśl... ona jest wampirem. Wampirem! Eh... to i tak nic nie da. Jeśli jesteś pod wpływem działania czaru, to gadanie nic nie pomorze. Coś mi się wydaje, że ona coś knuje odnośnie naszej twierdzy. Nie ma bata. Nie wierzę w jej niewinność. Trzymaj się, coś wymyślę. Na mnie jej czary nie podziałają. Jestem duergarem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vlyn Heavyhand dnia Pon 2:02, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 2:11, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Powoli... o czym ty mówisz?? Wiem, że, jak kiedyś spotykałem wampiry, to miażdżyłem je mym młociskiem wyładowań, pobłogosławionym przez samego Moradina. Tak samo, jak niektórzy w twierdzy śmiali się, że jestem wampirem, bo potrafię długo wytrzymać bez snu i trudno mnie zmęczyć... to wściekałem się na nich za te słowa. Ale Nayla jest inna... poznałem ją trochę. Też musisz ją poznać...
W tym czasie inne krasnoludy przyniosły wielką drabinę oblężniczą. Mieli oczywiście ogromny problem, aby wnieść ją do sali biesiadnej, ale w końcu się im to udało i podstawili ją pod kolumnę, przy której wisiał Mav. Jeden z nich wszedł do góry i chwycił za łańcuch, na którym człowiek wisiał.
- No. Możesz ju złazić. - Rzekł krasnolud do Mavesta. - Ja się tym żelastwem zajmę.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Pon 2:11, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vlyn Heavyhand
Interrex
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 2:19, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Odbiło ci? Wampir, to wampir, tak samo, jak dr.ow. Nie wierzę w dobre [świeczki zapachowe], tak samo, jak nie wierzę w dobre wampiry. Zresztą ich... potrzeby z góry je eliminują z normalnego życia, między normalnymi istotami. Zanim zaczniesz mi opowiadać, że dokładnie to ja jestem przypadkiem, który całkiem nie pasuje do swoich pobratymców, to pamiętaj jedno... ja jestem duergarem. Szare krasnoludy nie muszą pić krwi, żeby przeżyć, jak wampiry, ani nie odczuwają potrzeby torturowania kogokolwiek, jako potrzebę zwyczajnie fizjologiczną, jak skurwysy... dro.wy. Ja nie mam takich ograniczeń. My duergary jesteśmy tacy, jacy jesteśmy z powodów czysto historycznych, o czym dobrze wiesz. Dawno temu musieliśmy zasiedlić Podmrok. Nasze serca stały się zimne, a skóra blada. Do tego naszymi sąsiadami stały się dro.wy dawno temu. Ale to tylko kwestia charakteru... z dro.wem, czy wampirem... czy innym cholerstwem jest inaczej!!
Vlyn przejechał brudną dłonią po twarzy.
- Nieważne... jeśli jesteś pod wpływem czaru i tak ta rozmowa sensu nie ma. Spróbuję się dowiedzieć, co się dzieje, a ty tymczasem zajmuj się swoimi sprawami. Nie opuszczę cię bracie. - Po tych słowach klepnął Berona w bark. Zawołał Oggforda i wyszedł z sali.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vlyn Heavyhand dnia Pon 2:19, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Pon 14:39, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Oparty na łokciach przysłuchiwał się przysłuchiwał się całej tej rozmowie.
- A niech mje goblin obejsra... - mruknął pod nosem ze zdziwienia - zamierzałeś nam kiedy powiedzieć grubasie!? - zapytał wyraźnie zdenerwowany krasnal. Wstał z posadzki, spojrzał na wybrankę Berona i wyszedł za Vlynem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:46, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Beron wzruszył ramionami i krzyknął do Mavesta.
- Złazisz, czy nie?!
Następnie skierował się do wielkiej misy z miodem, gdzie zostawił swój kufel i opierając jedną rękę na biodrze napił się miodu z wyraźną ulgą.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Pon 16:46, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dy`ner
Rembajmistrz
Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 185
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 18:10, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
A tymczasem Dy`ner cały czas siedział przy stole, bujając się na krześle. Zauważył kątem oka, mimo panującego w sali zamieszania i zawalającej jej środek drabiny oblężniczej, nerwową dyskusję krasnoludów. Po ich gestykulacji wywnioskował, że mówią o pannie młodej. - Kłótnia, a jej przyczyną kobieta... - stwierdził rozbawiony w myślach, po czym zobaczył, jak Oggford i Vlyn wychodzą z sali. - Interesujące...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Shivo
Doświadczony kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 21:20, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Shivo siedział na tyle blisko krasnoludów, żeby móc słyszeć rozmowę, a jednocześnie na tyle daleko, żeby nie zwracać na siebie zbytniej uwagi.
-Robi się na prawdę ciekawie... Widać plany Maski nabierają tempa- -Mruknął cicho do siebie, upijając łyk jakiegoś trunku, co go na stole znalazł
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vlyn Heavyhand
Interrex
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:31, 11 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Duergar wróciwszy do sali zlokalizował Berona i podszedł doń. Znalazł swój kufel i nalał sobie trochę miodu.
- Co teraz? - Zagaił do Berona.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vlyn Heavyhand dnia Śro 21:31, 11 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Czw 1:22, 12 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Wszedł chwile po Vlynie do sali biesiadnej i podszedł do stołu gdzie znalazł swój kufelek. Podszedł do misy z miodem i napełnił swoje naczynie, po czym podszedł do Vlyna i Berona. Wziął porządny łyk miodu i zaczął się uważnie przyglądać Beronowi i jego odzieży, ale w taki sposób żeby wyglądało to naturalnie i nie podejrzliwie. Król maił na sobie wiele biżuterii. Łańcuchy, zdobiony pas pierścienie. Nie wiedział, która z tych rzeczy może wpływać na jego wolna wolę. W końcu tylko słyszał o takich demonicznych narzędziach, ale nigdy ich nie widział.
- zatem grubasie - klepnął Berona w plecy - co Ty tera zrobisz jak się hajtniesz co? - zapytał i obserwował czy podczas klepnięcia nie odkryła sie jakaś nie zauwarzona wcześniej część garderoby. Niestety nie zaobserwował nic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nayla
Królowa
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:55, 15 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Kiedy już w miarę się opanowała, znowu odwróciła się do wszystkich. Na Berona się spojrzała po czym na Ogga... miała teraz taki zamyślony wyraz twarzy. Uśmiech malutki malował się na jej twarzy... taki, żeby nie było widać jej kłów. Wstała i powoli podeszła do nich.
- Wy tu gadu gadu... a ja doczekać się nie mogę już -Uśmiechnęła się nieco szerzej do Berona po czym na Ogga się spojrzała robiąc nieco poważniejszy wyraz twarzy, a uśmiech.. nieco bardziej tajemniczy by się wydawał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Wto 1:19, 17 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Spojrzał Nay i przeszedł go dreszcz. Cóż tej kobiecie po głowie chodzi? Pomyślał Ogg.
- Taaaa... - wymruczał ze zmieszanym wyrazem twarzy i cofnął się o krok.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|