 |
www.braterskieprzymierze.fora.pl Witaj Nieznajomy! Trafiłeś właśnie na forum Braterskiego Przymierza! Klanu z zasadami i historią! Poznasz tutaj kilku ciekawych ludzi i weźmiesz udział w sesjach fabularnych. Po prostu zarejestruj się albo napisz do Przywódcy na gg. Nr: 10358881. ZA BP!!!
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mavest Desh Havelook
Dowódca Straży Przybocznej

Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć:
|
Wysłany: Pon 22:55, 02 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Mavest od jakiegoś czasu przyglądał się całej scenie oparty o po bliską ścianę, ale widząc zirytowanie Berona zareagował...
A może po prostu... zaczął i odwiązał łańcuch którym przymocowany był żyrandol do filaru. Następne co dało się słyszeć to przeciągłe O kurrrrrrrrw.aaaaaaaaaa!!!, gdy wojownik wystrzelił w górę niczym z procy. Nie przewidział, że nie stanowi odpowiedniej przeciwwagi dla Berona i żyrandola razem wziętych.
[No właśnie!! Miałem napisać coś w stylu, że schodzę w końcu stamtąd, a potem samemu łapię za łańcuch i spuszczam żyrandol na sam dół, żeby im miny zrzedły xD Bravo, jeden, który na to wpadł ]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Wto 2:17, 03 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- O ja pierdoooooooooooooooooooooooleee - Wrzasnął Beron, gdyż tego się nie spodziewał, że któryś z tych mózgowców wpadnie w końcu na to, aby spuścić go razem z łańcuchem trzymającym żyrandol przy suficie. Trzymając go, gdy jest na żyrandolu ładunek w postaci Berona i to samemu... Krasnolud lecąc w dół w ostatniej chwili złapał się kawałka konstrukcji, którą zbudował inżynier pospiesznie i prawie wywinął fikołka w tył. Utrzymał się jednak na belce wywijając komicznie krótkimi nogami. Następnie popatrzył w górę. Mavest cudem utrzymał się, gdy łańcuch miał zniknąć z boku sufitu, aby przejść przez mały kanalik w kamieniu ukryty aż do środka, tam, gdzie wychodził trzymając żyrandol. Kilka krasnoludów rzuciło się ku łańcuchowi, gdy Mavest pofrunął, lecz w pewnym miejscu metal okazał się być okropnie zardzewiały i po prostu jedno ogniwo puściło. Mavest dzięki swoim stalowym rękawicom nie puścił łańcucha, tylko trochę się z niego zsunął pod wpływem udeżenia.
- Nie puszczaj mi tego łańcucha Mavest! - Krzyknął i zamilkł natychmiast, gdyż zakołysał się na belce. - Nie puszczaj, bo cię pogryzę!! Jak puścisz urwany łańcuch, to trza będzie go znowu przewlekać przez sufit!! Dawać tę machinę pod niego, ino roz! Na lewo pod kolumnę! - Beron nie przejmował się, że wisiał na niej dalej, co łatwe nie było, bo belka była dość szeroka i kanciasta, przez co trudno sie ją trzymało.
Liczył się łańcuch!
Przesunął się trochę po belce i skoczył na kolejną - tę główną pochyłą, która szła w górę i na końcu miała kosz. Usiadł na niej tak, że nogi miał w powietrzu i palcami trzymał się elementu złącza z kolejną, węższą belą, ktora szła wyżej. Wyglądał trochę, jak ktoś, kto siedzi na lufie czołgu, która jest skierowana do góry.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Wto 2:24, 03 Lis 2009, w całości zmieniany 4 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Wto 3:03, 03 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Ha! Przynajmniej choć trochu się to ustrojstwo przydało! - powiedział zadowolony Ogg. Spojrzał na krasnoludy - No chopoki, słyszeliśta co Beron mówil. Bierzem to ustrojstwo i przesuwamy. - po tych słowach podszedł wraz z kilkoma krasnoludami i zaczął pchać w wyznaczonym kierunku.
- Trzym sie mocno Beronie cobyś nie spadł! - ostrzegł i pchał dalej. W kilka chwil machina stała w wyznaczonym przez Berona miejscu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Wto 16:55, 03 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Nie spadł... a potem to się będzisz martwił, aby kto nie spadł, jak trza będzie łańcuch nowy umieszczać.
Gdy machinę przesunęli, krzyknął.
- Toć nie widzisz, że krzywo jest? Podstawa stoi może i równo, ale kij jest krzywy i na prawo odchodzi.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Wto 16:55, 03 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Wto 20:22, 03 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Krzywo, nie krzywo już brak sił na ustawianie tego ustrojstwa! - powiedział zdyszany i głośno sapiąc klapnął plackiem na podłogę.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Oggford Oddech Trolla dnia Wto 20:30, 03 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Śro 1:09, 04 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Kół temu czemuś nie zrobiliście?? - Pacnął się w głowę Beron.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Śro 1:09, 04 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vlyn Heavyhand
Interrex
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Śro 1:17, 04 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Boczne wrota do sali biesiadnej, te bliżej tronu i kapłana, otworzyły się i wszedł przez nie Vlyn. Gdy zobaczył stado siedzących krasnoludów, drewnianą machinę, na której siedział Beron i leżącego obok Oggforda rękawice wyleciały mu z ręki na kamienną posadzkę.
- Ee... - Zbyt rozmowny to on nie był nigdy, ale teraz to po prostu go zatkało. Po pierwsze to właśnie się dowiedział, że Beron wrócił do twierdzy. Na Naylę nie zwrócił początkowo uwagi, ale w końcu dostrzegł ją między ławami, gdyż ciężko było nie zauważyć pięknej panny w pięknie prezentującej się sukni ślubnej. Wtedy to już w ogóle wyłączyło mu mózg z przegrzania. Pięć godzin walił kilofem o skałę a tu takie rzeczy się dzieją...
- Ale ja... tylko napić się przyszedłem... - Patrzył na kapłana pytającym wzrokiem.
O wiszącym nad nim wysoko Maveście nic nie wiedział.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vlyn Heavyhand dnia Śro 1:20, 04 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nayla
Królowa
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 11:08, 04 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Na wchodzącego się spojrzała... po czym na Berona i znów na niego.
- Siadaj z nami... -Odpowiedziała, patrząc się na niego dłuższy czas. Po reszcie wzrokiem przejechała... jej wyczulony słuch, słyszał każde bicie serca w tej sali. Zamilkła głowę delikatnie spuszczając...Dłonią delikatnie ścisnęła rąbek białej sukni, zamykając przy tym oczy. Kły jej się wysunęły... odwróciła się od nich wszystkich, próbując zawalczyć z sobą..Cóż, od kiedy stała się tym kim się stała nie przebywała w tak licznej grupie istot żywych...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dy`ner
Rembajmistrz
Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 185
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 17:56, 04 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Przez cały czas jedynie mrugał z niedowierzania oczami. O ile pojawienie się wybranki Berona nie zrobiła na magu szczególnego wrażenia, o tyle popis akrobatyki, jaki odstawiał Beron w sali ponad ich głowami przechodził wszelkie [pedale] pojęcie. Przeklęte krasnoludy - myślał - Jak z takimi nóżkami i rękami można wyczyniać takie szalone rzeczy?! Nawet nie chciał próbować sobie wyobrazić tego, co się będzie działo podczas samej ceremonii zaślubin...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elaine
Sanitariuszka

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Białegostoku Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:08, 04 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
*Zaczęła bić Beronowi brawo*Noooo!Dałeś czadu!*Na zachowanie królowej nie zwróciła uwagi.*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 1:28, 07 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Cicho siedź tam Elka, próbuję uratować nasz łańcuch. - Rzekł Beron, po czym wspiął się wyżej, aż wlazł do koszyka. Trochę mu to zajęło, ale jego silne ramiona spisały się na medal. Był prawie pod Mavestem, lecz koszyk był ustawiony mniej więcej na wysokosć żyrandolu, a ten zwisał na łańcuchu dobre pięć metrów pod sufitem. Mavest natomiast dotykał sufitu...
- Cholera, mam z deka za krótkie ręce. - Popatrzył na dół i wrzasnął. - Przesuwacie to, czy nie?? I czy można to gówno wydłużyć? Postawcie ten żuraw pionowo, to kosz ze mną powinien dosięgnąć sufitu! Tylko przesuńcie wtedy sześć metrów do przodu. Usunąć ławy z okolicy na czas operacji!
[Od kiedy wampiry są nieumarłe?]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Sob 1:30, 07 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vlyn Heavyhand
Interrex
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 2:48, 07 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Duergar zawahał się, gdy dziewczyna powiedziała coś ewidentnie w jego kierunku. Coś w niej mu nie pasowało. Była inna... niż zwykłe ludzkie, czy [pedale] panny. A Vlyn pochodzi z Podmroku. Walczyłu boku [10-letni zbok]ów i innych takich i na pierwszy rzut oka coś zauważył, albo wyczuł.
- Skąd ty mnie... - Uciął wypowiedź, gdy Beron zaczał się wydzierać. Wtedy Vlyn ujżał Mavesta wiszącego pod sufitem.
- Berooon!! Czemu nie użyjecie drabiny oblężniczej?
Szary krasnolud nie farbował włosów na rudy kolor od kilku miesięcy i miał teraz swoje naturalnie białe. Był bez hełmu, więc biała, puchata broda - akurat brudna od pyłu z kopalni - i dwa białe, długie na pół metra każdy warkocze, uplecione z włosów z tyłu i poprowadzone sprytnie plecionką po bokach twarzy tak, że leżały na brodzie, były widoczne w całej okazałości, szczególnie przy kontraście do jego czarnej skóry.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vlyn Heavyhand dnia Sob 2:50, 07 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Nie 7:39, 08 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Drabiny oblężniczej?? Hm... - Zawiesił się na chwilę krasnolud. - No cóż... chyba taka potężna magia nie służy mi zbyt dobrze. Dawać mje tu taką!! A ja jakoś stąd zleze... - Beron oplótł drewniane pale rękoma i nogami i powoli zsunął się na sam dół. Gdy znalazł się już na głównej konstrukcji maszyny, zeskoczył zeń i podszedł do Vlyna. Podał mu rękę.
- Coś ty tam tak długo robił w tej kopalni? Ślub biorę. Widziałeś już Naylę, hę? Ba! Nietrudno ją zauważyć. Oto moja oblubienica.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Nie 7:40, 08 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vlyn Heavyhand
Interrex
Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 0:58, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
- Trochę zamyśliłem się w sztolniach, łupiąc kilofem w skałę. Myślałem sobie o starych czasach. Przychodzę na górę, a tu... - Ogarnął wzrokiem salę biesiadną - To. Musimy pogadać.
Objął Berona na karku i skierował twarzą do drzwi. Mówił po cichu:
- Kto to jest? Mam na myśli tę dziewczynę. Nie podoba mi się ona... wiesz o czym mówię. Potrafię rozpoznać wszelkie cholerstwo, toć wychowałem się w Podmroku. Znasz mnie, nie mówiłbym, jak bym nie był pewny. Od razu mi się rzuciło. Masz pojęcie, jaka aura od niej bije? Śmierdzi na kilometr. Na sposób, o którym ci kiedyś opowiadałem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vlyn Heavyhand dnia Pon 0:59, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 1:55, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Beron pokiwał głową i klepnął Vlyna w plecy.
- Tak, wiem o wszystkim. To... wampirzyca. - Krasnolud westchnął. - I nic na to nie poradzę. - Wzruszył ramionami.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Pon 1:55, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|