Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:48, 17 Kwi 2008 Temat postu: Pokoje sypialniane i łazienka |
|
|
Pokoje te są zaraz pod Salą Biesiadną. Jeśli ktokolwiek będzie się chciał tam przespać podczas, gdy krasnoludy biesiadują, to nie bardzo się wyśpi... Razem z pokojami są tam również łazienki, a obok nich jest głębinowa studnia. Wejście do tych pomieszczeń znajduje się na północ od Sali Biesiadnej, naprzeciwko wejścia do kopalń.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
GLOGNAR
Gość
|
Wysłany: Pon 17:10, 21 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Glognar wszedł do łaźni zaczęrpnął wiadrem wody ze studni i wylał ją sobie na głowę. Nastepnie namydlił się szarym mydłem i polał się wodą znowu.
Zabiek powtórzył kilka razy po czym otrząsnął sie z wody i ubrał świerzą odzierz którą kupił na rynku.
Po kąpieli Glognar wszedł do sypialni walnął się na łóżku i momentalnie zasnął.
Ostatnio zmieniony przez GLOGNAR dnia Pon 17:24, 21 Kwi 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Wto 20:46, 22 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Gnom szybkim krokiem przemierzył korytarz i wszedł w losowe drzwi. Patrzy - łaźnia. Wchodzi do środka. Widzi studnie. Podchodzi i łapie się murku po czym zagląda do środka. -Ooooo...- Wychodzi i zagląda do innego pomieszczenia...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Dimbo dnia Wto 20:47, 22 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:15, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Krasnolud wszedł do łazienki. Nachylił się nad studnią nabrał wody na ręce i chlapnął nią sobie w twarz. Potem się rozebrał, napełnił wiadro wodą ze studni, wziął mydło i sie cały namydlił, spłukał to wodą, wytarł się ręcznikiem, założył nowe ubrania i wyszedł.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Belgar
Wojownik
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 22:56, 08 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Najedzony Belgar umył się w łazience. Po czym w swoim pokoju sypialnym rozpalił ogień w kominku i położył się spać. Jutro bowiem zaplanował sobie spędzić dzień w kopalni by wydobyć jak najwięcej rudy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oggford Oddech Trolla
Technokrata

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Wto 19:29, 13 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Wszedł do sypialni powolnym krokiem. Spojrzał na łazienkę.
- Aaaaaaa.... pier.... nie chce mi się myć - machnął ręką, uwalił się na pierwsze lepsze łóżko i w momencie zasnął. Zapewne jutro nie obejdzie się bez wizyty u Elaine.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Wto 0:15, 03 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Krang wszedł do swojego pokoju. Stanął przed łóżkiem i z którejś kieszeni wyjął buteleczkę pełną trunku sporządzonego przez Canavara. Odkorkował ją i wypił jednym chaustem. Ta była dużo mocniejsza od tej co pił w pracowni kolegi. Prawie go zwaliła z nóg. No ale tak to miało wyglądać, pomyślał Krang. Raz oblizał usta i w ubraniu padł na łóżko. Po 5 minutach można było usłyszeć bardzo głośne chrapanie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 4:40, 17 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- Proszę! - Beron omiótł ręką drzwi do wielu (bardzo wielu) pokoi mieszkalnych. - Proszę, te tutaj są wolne... aha, no i tutaj jest oczywiście studnia z wodą pitną i łazienka. Kibel poza twierdzą. Życzę spokojnej nocy. Ja się jeszcze napiję i idę spać, bo w sumie nie ma co robić...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Derner
Żółtodziób
Dołączył: 26 Wrz 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olimpin;)wie ktoś gdzie to?:D Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:53, 30 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
*Usłyszawszy jak ma dojść do sypialni która na chwilę obecną będzie jego domem niezwłocznie się tam udał. Popatrzył na pokój i uśmiechnął się lekko myśląc ,że takich warunków nie miał w domu samotnej matki. Szybko wypakował rzeczy ze swej torby i skierował się do piekarni gnoma*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 22:04, 22 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
||=======================================||
Beron przyprowadził do swojej sypialni Naylę. Zamknąwszy kamienne drzwi, otworzył szafę (tę, w której nie ma tajnego przejścia do burdelu), i pokazał ukochanej wspaniałą suknię ślubną. Była ona wykonana z jedwabiu. Wszyte miała w siebie liczne i skomplikowane ozdoby, często szyte złotą i srebrną nicią.
- Oto Twoja suknia... podoba ci się?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Czw 22:04, 22 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nayla
Królowa
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 18:51, 24 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Na suknie ślubną się spojrzała, uśmiechając delikatnie.
- Jest śliczna...
Wyszczerzyła swoje białe kiełki i na niego się spojrzała, dłonią przeczesując ciemne włosy.
- Skąd ją wziąłeś... przecież jeszcze nie dawno mnie nie znałeś.
Zaśmiała się cicho, siadając na łóżku.
- Tak jakbyś wiedział...-Głowę delikatnie na bok przechyliła i znowu na suknie się spojrzała, która tak bardzo jej się podobała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:00, 24 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
[ja tu jestem rudzielcem x.d]
- Wisi tutaj od zawsze. Od kiedy Braterskie Przymierze istnieje, tak długo ta suknia tutaj wisi. Mój przyjaciel rzucił na nią czar, aby jej piękno nigdy nie wygasło, będąc tutaj. Wisi sobie i czeka...
Beron położył dłoń na policzku Nayli i kciukiem muskał jej kiełka. Bardzo mu się podobały jej kiełki.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Nie 2:33, 25 Paź 2009, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nayla
Królowa
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:08, 24 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
- Widzę, że polubiłeś moje kiełki...
Roześmiała się cicho. Chwilę wpatrywała się w niego, w milczeniu. Po chwili delikatnie odsunęła twarz od niego..
- Ale uważaj bo mogą być niebezpieczne...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Nie 2:36, 25 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Beron zarechotał się i uśmiechnięty rzekł:
- Kiedyś jedne takie kiełki próbowały się do mnie dobrać... nie udało im się to, mimo, że byłem zniewolony czarskami. Tobie się oddam dobrowolnie, ale nie da się zamienić krasnoluda w wampira... swoją drogą, ciekawe, czy inni się już zorientowali. Jak myślisz? - Chciał powiedzieć coś bardziej romantycznego, ale dla niego wampiry to jednak dalej jest drażliwy temat... widać było jego zakłopotanie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Nie 2:38, 25 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nayla
Królowa
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:44, 25 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Patrzyła się na niego w milczeniu nie odpowiadając. Wstała po chwili i do okna wolnym krokiem podeszła. Dłońmi o parapet się oparła, wzrok wbijając w to co za oknem się znajdowało.
- ...boje się, że będziesz tego żałował, że mnie tu sprowadziłeś... że w ogóle mnie poznałeś. Dobrze wiesz, że nie jestem jeszcze na tyle silna by się opanować...by się powstrzymać... walczyć sama z sobą.
Głowę delikatnie spuściła, stojąc tak odwrócona od niego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|