Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pon 15:01, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Krasnolud ostrożnie zapukał do drzwi i powiedział-Dimbo! Nie gniewaj się! Chciałem tylko pomóc! Otwórz te dzrzwi mam dla ciebie buraka!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Pon 15:56, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
A WYPIERDZIELAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nikt nie będzie korzystał z mojej piekarni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:19, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Nie to nie! Sam zjem tego buraka, potem się zaleje i pójde do kibla!Po tych słowach [ruchn]ął z całej siły w dzrzwi i sobie poszedł.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:46, 14 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Gnom napalił w piecu, po czym począł formować z mąki z jajami koła. Dosypał troszkę jakiegoś proszku i wsadził na tacy całą partię do piecyka. Po jekiejś godzince gnom wyjął tacę małą łopatą i położył pachnące pieczywko na stole. Wychylił głowę na korytarz i wrzasnął BUŁYYYY!!!!!! Sam wrócił do stolika i począł dziamać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:49, 14 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Krasnolud usłyszawszy wrzask"BUŁY", ruszył z kopyta i juz po kilku minutach byl na miejscu. BUŁY!!!!-wrzasnął i rzucił się na stolik z pieczywem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ympek Zielonolistek
Mędrek
Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:13, 14 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
*Jedna BUŁA wyleciała za drzwi w kierunku wieży medyczki*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Czw 22:48, 22 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
*Gnom wszedł do piekarni i pozamykał wszystkie wyjścia. Następnie położył się spać...*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:43, 26 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Nagle słychać jakiś hałas. [pizd], [pizd], [pizd]. Otóż przy drzwiach do zabarykadowanej przez niego piekarni wcześniej od zewnątrz stoi gnomek Dimbo i wali młotkiem chcąc rozwalić drzwi i wejść do swojego starego pokoju... Radzi sobie miernie jakby nie patrzeć. Głupio zrobił, że pomieszczenie opuścił wyjściem tajnym, którym jest stroma zjeżdżalnia, to se nie wejdzie z powrotem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Canavar
Długobrody
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 1218
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ełk Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:34, 26 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Can zobaczył co robi Dimbo i już z daleka wziął rozpęd. Wpadł w drzwi jak kula armatnia i wyłamał je z futryną. Gdy już się otrząsnął wstał i odrzekł do wystraszonego gnoma Nie ma za co
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:52, 26 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
E...e, no... ten... tak... Dobra... Dimbo lekko oszołomiony wszedł do starego pokoju i od razu zaczął wszystko czyścić i naprawiać... (Drzwi na koniec.)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Canavar
Długobrody
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 1218
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ełk Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:56, 26 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
A Can wrócił do swego zajęcia........
Wy, to zawsze musicie mnie [przemeblowa]ć xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dimbo
Piekarz

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 920
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądś tam, kto wie... Płeć:
|
Wysłany: Sob 2:09, 06 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Dimbo wpadł do piekarni jak burza. Mąka, jajka, grzyby(^^'), kakao, mleko(...) i sru do pieca! Czekamy kilkadziesiąt minut i... wyjmujemy z pieca! Lukrujemy, słodzimy, cukrzymy, dekorujemy, jeszcze słodzimy i jedziemy! Do biesiadneeeeeeejjjj!(...)
-Grzyby xDDD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Canavar
Długobrody
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 1218
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ełk Płeć:
|
Wysłany: Nie 2:02, 25 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Can wpadł pod drzwi i począł sprawdzać jak tu je zdjąć z zawiasu. Niestety jakiś na wpół mądry krasnal wtopił zawiasy w ścianę. Can stwierdził w myślach, że trzeba je wyważyć. Czego tu się spodziewać po zaspanym już krasnoludzie? Wszystkiego! Can odmierzył rozbieg i.... sru w drzwi całym ciałem. Drzwi zamiast jak planował wywrócić się, stały dalej....tylko środek stanowiła teraz ogromna dziura. W środku leżał Can na resztce drzwi. Już nie dał rady wstać. I tak leżał nasz bohater po walce z niecnymi drzew... drzwiami, zakrwawiony, bezsilny ale zwycięski....po części.
Tylko co ja powiem chłopakom..... i zasnął
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Nie 5:34, 25 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Krang usłyszał jakiś rumor w tej okolicy. Ruszył szybkim krokiem lekko zaniepokojony. Kiedy dotarł na miejsce wybuchnął gromkim śmiechem. W drzwiach była dziura na kształt krasnoluda. To się Dimbo wkurzy! Zaśmiał się jeszcze głośniej. Otworzył ostrożnie drzwi i zobaczył śpiącego na podłodze Cana. Hehe. Musiałeś się nieźle zmachać Canavarze. Popatrzył na drzwi i ledwo powstrzymał kolejny atak śmiechu. Pora wstawać! Chciałbym się dowiedzieć, po co to zrobiłeś i jak mogę ci pomóc! Krang ubawiony sytuacjom, zaczął trząść Canem starając się go zbudzić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Canavar
Długobrody
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 1218
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ełk Płeć:
|
Wysłany: Nie 11:47, 25 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Przestań Krang odepchnął go Can. Swą zakrwawioną ręką ubrudził mu brodę. Powoli wstał i obejrzał rękę pod blade światło pochodni w korytarzu. Nie dobrze, nie dobrze. Zaprowadź mnie do Eli, chyba straciłem za dużo krw.... urwał i upadł w wór mąki, podnosząc chmurę białego pyłu. Gdy ten opadł Krang zobaczył Cana leżącego na podłodze bez życia, całego w bieli, tylko z ręki stróżkami ciekła nadal krew....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|