Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Belgar
Wojownik
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 7:38, 08 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Belgar zobaczył gnoma, zrobił krok wtył i powiedział:
- Uważaj gnomie to moja kolacja! - ostrzegł
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Gryt Hum
Gość
|
Wysłany: Sob 11:08, 17 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Gryt, mając w pamięci ostatnie historie z próbą dostania się do piwnic przez luk w kuchni, postanowił wybrać okrężną drogę. Wybór był słuszny, półorka nie spotkało tym razem nic nieprzyjemnego. Będąc już w kuchni zielonoskóry przyrządził sobie sporej wielkości obiadek. Nie pamiętając dokładnie drogi do sali biesiadnej postanowił zjeść go na miejscu.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krang
Ambasador

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1509
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:36, 18 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Krasnolud wszedł do kuchni, zobaczył siedzącego tam Gryta i powiedział-Gryt!Mordo ty moja! Jest okazja! Napijmy się!-wziął kufle, nalał do nich piwa, postawił jeden przed Grytem, a drugi przed sobą i zaczął pić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 7:47, 17 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Beron przyszedł w nocy do kuchni. Nikogo nie było. Nalał sobie piwa, usiadł na stołku i zaczął je samotnie sączyć. Nie ma to, jak browarek o 5:47...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Canavar
Długobrody
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 1218
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ełk Płeć:
|
Wysłany: Nie 1:54, 25 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Can wszedł po bitwie z drzewcem.... drzwiami by zacerować spodnie. W kuchni zawsze było widno toteż usiadł tam i rozpoczął swą pracę. Krew z jego rąk skapywała na podłogę ale nic sobie z tego nie robił. Przy szyciu zastanowiło go tylko jak skołować nowe drzwi zanim komuś zachce się samotności. Wymyślił więc, że zdejmie drzwi od piekarni Dimba... i tak nic się nie działo tam od dawna. Zacerował spodnie do końca, wziął kawał chleba i szynkę, posilił się bardzo szybko i poszedł wypełnić swój niecny plan.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|