Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Luthia
Kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Rzeszowa Płeć:
|
Wysłany: Czw 1:23, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
- Niestety...Ludzie potrafią być gorsi od zwierząt. - Odparła, na owy stół zerkając. - Pomóc ci, karczmarzu? Zanim sam to wszystko posprzątasz minie sporo czasu. A ja...z chęcią ci pomogę. Nie mogę tak siedzieć i patrzeć. To nie w moim stylu. Masz jakiś fartuch czy coś? Bo nie chcę swych ubrań brudzić. - Wstała i już rękawy płaszcza podwinęła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 1:39, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Karczmarz popatrzył ze zdziwieniem na elfkę i wpatrywał sie w nią przez chwilę, jak by szukając oznak żartu. Jednak nic takiego nie znalazł na jej twarzy, za to zobaczył, że Luthia na prawdę chce mu pomóc.
- Nie musisz mi pomagać... to jest moja codzienna robota. Przyzwyczajonym do tego. - Ludzka kobieta od razu by się odwróciła i miała wszystko w nosie, lecz karczmarz zrozumiał, że elfka jest inna. Po chwili zastanowienia powiedział z serdecznym uśmiechem - Wszystko co potrzebne, za ladą znajdziesz lub na zapleczu... bierz co chcesz. - Człowiek wziął wiadro napełnione wodą, stojące w pobliskim rogu i przytargał do brudnego stołu. Pozdejmował kilka świeczek, przytwierdzonych woskiem do blatu stołu i począł szorować stół, mocząc szmatę w wodzie. - Trzeba będzie przynieść z zaplecza środek czyszczący, bo tego nie domyję.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Czw 1:42, 27 Mar 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Luthia
Kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Rzeszowa Płeć:
|
Wysłany: Czw 9:47, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
*Elfka na zaplecze poszła i przez chwilę szukała czegoś, co choć trochę przypomina środek czyszczący. Jakaś buteleczka jej w oko wpadła, więc chwyciła ją. Następnie fartuszek sobie znalazła, którym się obwiązała z pasie, po czym pierwszą z brzegu szmatę chwyciła. I tak "uzbrojona" wróciła do karczmarza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:33, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Karczmarz powycierał świece i odłożył na szynkwas. Dobre były, nie spalone całkiem. Omiótł szmatą stół i większość brudów zwalił na podłogę.
- Możesz umyć stół. Ja zajmę się podłogą. Jest w jeszcze gorszym stanie... - Rzekł człek i zaczął zbierać większe śmieci z podłogi i wrzucać do pojemnika, który sobie przysunął zza lady. Towarzyszył mu nieprzyjemny zapach.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Czw 11:34, 27 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Luthia
Kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Rzeszowa Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:10, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Mino wszystko Luthia uśmiechnęła się. Trochę płynu na stół wylała i zmoczoną szmatą zaczęła myć. A że jej zwyczajem przy sprzątaniu było nucenie, to nucić pod nosem zaczęła...tylko sobie znaną melodię. Odrobinką wody chlapnęła karczmarza...niechcący oczywiście. I z jeszcze większym zaangażowaniem szorować stół zaczęła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:40, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Karczmarz wzdrygnął się od kropli wody. Popatrzył na elfkę i ujrzał uśmiechnięta, zdrowo zarumienioną piękną pannę, która nuciła jakąś sobie tylko znaną piosenkę. Człowiek również się uśmiechnął i skończył zbieranie śmieci. Zabrał się za mycie podłogi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 18:38, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
*Drzwi karczmy uchyliły się. W ich progu widoczna była smukła sylwetka. Gdy kobieta weszła dalej, widoczne były długie,czarne włosy.Na jej czole widniał niesforny kosmyk włosów. Za prawym uchem wpięty miała kwiat lilii. Błękitnymi oczętami zbadała całą karczmę, szukając znajomej osoby. Młódka odziana była w zgrabną purpurową bluzkę.Ubranie idealnie przylegało nie maskując jej krągłości. Z tym komponowały skórzane spodnie, do łydek i wygodne, ciemne buty wiązane wstążką wokół kostek.Na ramieniu miała zawieszoną lutnię. Zarzucony na siebie miała skórzany płaszcz, na głowie widniał kaptur.* -Uszanowanie...*uśmiechnęła się czarująco do zgromadzonych.*
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Luthia
Kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Rzeszowa Płeć:
|
Wysłany: Czw 19:24, 27 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
- Ah...witaj - Odparła do nowo przybyłej. Widziała ją chyba gdzieś, przynajmniej tak jej się wydawało...No ale cóż, nie przestała szorować i po upływie kilku minut ostatnią plamę zmyła, a właściwie zdrapała za pomocą znalezionego kawałka szkła. Przetarła cały stół suchą już ścierką i uważnie przyjrzała się ów stolikowi w poszukiwaniu jakiejkolwiek plamki. żadnej jednak nie ujrzała. - Skończyłam ze stolikiem. - Oznajmiła i, podobnie jak karczmarz, za podłogę się wzięła.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Luthia dnia Czw 19:26, 27 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elaine
Sanitariuszka

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Białegostoku Płeć:
|
Wysłany: Pią 17:07, 28 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
*Nowo przybyła zdjęła kaptur z głowy i wszystkim ukazało się znajome oblicze sanitariuszki.Miała lekkie wory pod oczami,a na nadgarstkach bandaże*Możliwe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:46, 28 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Karczmarz rzucił na ziemię szmatę i zaczął przecierać ją nogą.
- A witaj Elaine! Wiele razy Cię widziałem w naszej karczmie, lecz dopiero Beron mi o Tobie opowiadał... - wydyszał, robiąc komiczne manewry przy wycieraniu podłogi. - Ahh.. stół jest z jednej strony po przypalany... i co ja mam z nim zrobić? - Człowiek przyjrzał się z bliska stołowi i podrapał ciemne, osmolone od ognia świec brzegi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elaine
Sanitariuszka

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Białegostoku Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:07, 29 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Pozbądź się przypalonego drewna.To powinno pomóc*Mruknęła przecierając zmęczone oczy.Ziewnęła elegancko zasłaniając usta dłonią*Zostało trochę piwa?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:48, 29 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
- Jak mam się go pozbyć? Kawałek stołu mam uciachać? Na nowy stół sobie nie mogę pozwolić co drugi dzień. - Człowiek zostawił szmatę i podszedł do szynku. Chwycił jakiś kufel i nalał doń piwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Luthia
Kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Rzeszowa Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:43, 29 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
I tak wycierając podłogę zauważyła pod stołem sakiewkę wypchaną czymś. Zapewne srebrnikami. Podniosła ją i zerknęła do środka. - Może to ci się przyda, karczmarzu. - Potrząsnęła sakiewką i po karczmie rozległ się miły odgłos brzęczenia monet.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik

Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 20:03, 29 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Człowiek popatrzył na Luthię i uśmiechnął się doń.
- Będzie można za to kupić nowy stół! - Karczmarz zamyślił się nagle i zmarkotniał - A nie... mieszek należy do ciebie. Ty mi pomagałaś posprzątać i ty go znalazłaś. Weź go.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Sob 20:04, 29 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Luthia
Kolekcjoner własnych zębów
Dołączył: 06 Mar 2008
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice Rzeszowa Płeć:
|
Wysłany: Sob 22:20, 29 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Nie. Znalazłam go w twojej karczmie, więc jest twój. - Przez chwilę chciała rzucić do niego ów mieszek, lecz rozmyśliła się i po prostu podeszła do karczmarza. Położyła przed nim sakiewkę, a następnie wróciła do mycia podłogi, z małym uśmiechem na twarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|