Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:36, 10 Mar 2008 Temat postu: Dziedziniec i brama wjazdowa |
|
|
Nasza cytadela jest położona wysoko w górach, a prowadzi do niej żwirowa dróżka. Brama to para ogromnych kamiennych, ciężko chodzących drzwi.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Czw 0:37, 13 Mar 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:10, 17 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Beron rozkazał strażnikom, aby otworzyli bramę, samemu przy okazji wyciągając fajkę i ładując doń ziela. Gdy brama została w końcu otwarta, Beron wyszedł z twierdzy, zapraszając krasnoludy, aby wyszli przed zamek i zapalili z nim. Beron usiadł sobie na jakimś dużym kamieniu zaraz przy wejściu. Słońce przyjemnie ogrzewało twarz krasnoluda a łagodny, ciepły wietrzyk muskał jego policzki. Poczęstował zielem cztery pozostałe krasnoludy i sam zapalił swoją fajkę. Siedząc na swym kamulcu i pykając fajkę podziwiał piękne widoki, pod górą i daleko na horyzoncie. Wyraźnie widać było Wrota Baldura i obszerne morze.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Pon 17:13, 17 Mar 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Khaagar
Generał
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łankiejmy Płeć:
|
Wysłany: Wto 9:36, 18 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Pędząc co sił w nogach krasnal potknął się o kamień, ale zbytnio się tym nie przejął. Zobaczył jak Beron z kolegami siedzą przed bramą i gawędzą. Podbiegł do nich. -Witajcie!!! Wiesz co dzisiaj jest?!?!?! Nie tylko nie mów, że niedziela... Jakby to tego powiedzieć... URODZINY WYNDIDY!!!!!! Akurat przyjechała!!! Obiło mi się o uszy, że miałeś z nami przygotować imprezkę??? No to przeproś panów i rusz ten krasnoludzki tyłek!!!
Jak coś to 16 był w niedzielę i przy tej dacie pozostańmy
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Khaagar dnia Wto 9:37, 18 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Wto 14:45, 18 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Beron popatrzył ze spokojem na Khaagara mrużąc oczy. Pyknął sobie jeszcze raz fajką i jeszcze raz... nagle! Jak by dopiero co usłyszał, spadł z kamulca na glebę i ryknął przekleństwo na cały głos. Fajkę rzucił jednemu z krasnali i sprintem pobiegł do środka twierdzy machając przy tym zabawnie zadem i wrzeszcząc w niebo głosy!
- Krasnoludy!! Brać się do roboty! Przyjęcie robimy! - Wrzasnął Khaagarowi, żeby poleciał do Oggforda do huty i go ściągnął natychmiast! Sam skierował się szybkim krokiem do sali biesiadnej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Khaagar
Generał
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łankiejmy Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:59, 18 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
No ta już biegnę po Ogga
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Oggford Oddech Trolla
Technokrata
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Nie 15:05, 30 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Wyszedł przez uchyloną bramę na zewnątrz i uraczył strażników przyniesionym piwem - Macie chłopaki, w taki parny dzień zimne piwo jest jak deszcz na pustyni, he, he! - powiedział do nich i wyciągnął zza pazuchy bukłak z piwem - O sobie też nie zapomniałem - uśmiechnął sie szeroko i otworzył bukłak pociągając z niego porządnego łyka, po czym beknął i usadowił się wygodnie na pierwszym lepszym kamieniu jaki znalazł - Wasze zdrowie!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Oggford Oddech Trolla
Technokrata
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Wto 1:36, 01 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Przyglądając się panoramie miasta , Oggford stwierdzil, że dawno go w karczmie nie bylo. Po krótkim namysle postanowil się tam udać - No chlopaki, na mnie juz pora - powiedzial do strażników i ruszyl w strone miasta machając im ręką na znak pożegania.
Od kiedy ty tak ortografii nie przestrzegasz, co? xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
GLOGNAR
Gość
|
Wysłany: Sob 13:03, 12 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Ubłocony do granic możliwości Glognar stanął przed bramą warowni Braterskiego Przymierza choć ledwo trzymał się na nogach stał wyprostowany.
Po przegranej wojnie Than Hirdu wyglądał teraz jak bezdomny włóczęga odzież poszarpana i posklejana zakrzepłą krwią ran a pancerz powyginany w wielu miejscach.
Glognar uderzył pięścią w bramę warowni. Wzrok miał utkwiony w jeden punkt jakby jeszcze gdzieś tam w innym miejscu na świecie pozostawił swego ducha.
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Sob 21:20, 12 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Ogromne kamienne drzwi otworzyło dwóch strażników, jak zwykle nieźle się przy tym trudząc i sapiąc. Jeden z nich podszedł do przybysza. Nie był tak podejrzliwy wobec krasnoluda, gdyż był to jego pobratymiec. W zasadzie miał uśmiech na ustach widząc jednego ze swoich w tych niespokojnych czasach. Ukłonił się nisko i zapytał.
- Witamy w Twierdzy Przymierza. W czym mogę ci pomóc podróżniku? Jesteś w jakiejś konkretnej sprawie, czy przylazł żeś jedynie, aby napić się w dobrym towarzystwie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
GLOGNAR
Gość
|
Wysłany: Pon 17:24, 14 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
-Nazywam się Glognar, jestem Thanem Khazadzkiego Hirdu potrzebuję się widzieć z twym Panem.
Odżekł
Ostatnio zmieniony przez GLOGNAR dnia Wto 16:31, 15 Kwi 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Pon 18:43, 14 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
- A... no chyba, że tak. - Rzekł strażnik. - Właź do środka. Beron powinien być teraz gdzieś w Sali Biesiadnej. To zaraz prosto, jak wejdziesz. Witaj w naszej twierdzy, Tanie Hirdu! - Pokłonił się nisko krasnolud.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
GLOGNAR
Gość
|
Wysłany: Wto 16:08, 15 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
-Dziękuję, na pewno trafię.
Odrzekł Glognar i również się pokłonił
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:43, 10 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Do twierdzy wbiegł zadyszany krasnolud. Przemoczony był całkowicie, przez deszcz, który padał od kilku dni "przelotnie". Beron niejednokrotnie przeklinał tych rzekomych "przepowiadaczy pogody", za ich precyzję. No ale nic. Beron musiał mieć ważny powód, żeby wrócić nagle do Twierdzy z urlopu i to podróżując w taką pogodę. Stanął na dziedzińcu i zadął w swój róg, po czym zawołał.
- Klanie! - Przerwał by złapać oddech i kontynuował - Bracia! - Przywódca naprawdę łapczywie łykał powietrze. - Khaagar ranny...!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Oggford Oddech Trolla
Technokrata
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 1187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olkland :P
|
Wysłany: Czw 17:26, 10 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Najszybciej ze wszystkich zjawił się Ogg, który nie mógł zasnąć tej nocy i akurat siedział przy bramie rozmawiając ze strażnikami. Gdy zauważył zdyszanego Berona to wiedział, że coś musi być nie tak, bo zwykle sprawy załatwiaj spokojnie przy miodzie.
- Że co!? - Zapytał, bo nie usłyszał tego co wódz wykrzykiwał przez dudniący w bramę deszcz. - Masz tu napitku, usiądź i dychnij trochie zanim coś powiesz - podał mu kufel i zapytał - Zatem co się spowodowało żeś w taką pogodę do nas przylecioł?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeronHeavyhand
Prezes - Kierownik
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 4443
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć:
|
Wysłany: Czw 22:09, 10 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
- Ch.uj z oddychaniem. - Rzekł Beron, lecz napitku nie odmówił. Golnął sobie porządnego łyka. - Khaagar ranny. Oberwał w podróży przez jakąś wiochę. Pojechał do rodziny i coś sie stało... nie wiem dokładnie... związane z jakimś narzędziem. jak dopadnę tych, co mu to zrobili, to nogi z dupy powyrywam! - Z ust krasnoluda spływała kaskada przekleństw i żali. Dopiero potem uświadomił sobie, że oddychać czasem trza...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BeronHeavyhand dnia Czw 22:10, 10 Lip 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|